wtorek, 29 kwietnia 2014

Recenzja palety 120 cieni + makijaż

Wracam z tematem palety, o ktorej juz wspomnialam. Uzywam jej juz jakis czas wiec moge juz cos o niej powiedziec. Paczka dotarla do nie w calosci w kopercie bombelkowej, cienie sie nie pokruszyly. Paleta zapakowana byla rowniez w kartonowe pudeleczko ze skladem na odwrocie. Zaskoczylo mnie to, ze plastikowa, matowa, czarna kaseta jest calkiem solidnie wykonana, pokrywka raczej nie wyglada na taka, ktora moze zaraz sie wylamac. Po otwarciu opakowania widac dwie palety cieni (2 x 60) ulozone jedna na drugiej, oczywiscie mozemy je rozlozyc na dwa skrzydla, ale nie mozna zamknac ich w tym ukladzie. Co do jakosci cieni rowniez jestem ogromnie zaskoczona!  Nawet bez bazy trzymaja sie caly dzien na powiece nie rolujac sie w zalamaniu, nie sa "suche" jesli ktos wie o czym mowie :D mam na mysli to, ze roztarte na palcu w dotyku sa....   kremowe :). Czesc cieni jest mocniej napigmentowana, czesc slabiej, ale to nie jest jakis duzy problem, bo zawsze mozna nalozyc na mokro :).  Kolory sa intensywne, matowe, satynowe, mozaikowe, brokatowe. W tej palecie brakuje mi tylko matowych brazowych odcieni.... :(  Ogolnie jestem bardzo zadowolona z tego produktu biorac pod uwage jego cene jest naprawde swietny i moge z czystym sercem polecic  :). nizej zdjecie palety i makijaz nia wykonany.
image
image
image
Bardzo przepraszam za ten paskudny rozmazany tusz na powiece :D dopiero zauwazylam... caly makijaz powieki wykonalam ta paleta, jedynie ciemny cien w zewnetrznym kaciku to matowy braz wpadajacy w czern z moich pozostalych zbiorow ;))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz