Przychodza cieple dni i okres wakacji. Czas na wprowadzenie odrobiny koloru i zycia do makijazu! :D Przegladamy gazety w poszukiwaniu inspiracji. W tym momencie wpada nam w oko przepiekny makijaz o intensywnych barwach. Niestety proba odtworzenia nie rowna sie pierwowzorowi.... Z pomoca jednak przychodza BIALE BAZY POD CIENIE, ktore sa rzadko spotykane w drogeriach. Zaletami takiej bazy jest przedluzenie trwalosci cieni i oczywiscie PODBICIE KOLORU. Z powodzeniem mozna zastapic ja np. biala kredka do oczu, ale aplikacja nie nalezy do najprzyjemniejszych.
Ze znanych mi marek takie produkty ma NYX, KOBO, GOSH.
Mozemy tez wykonac taka baze sami w domu.
1. z bialej kredki do oczu
potrzebne beda:
-suszarka do wlosow
-biala kredka do oczu
-cos czym przytrzymamy kredke, aby nie podgrzac sobie palcow
-maly pojemniczek
przygotowanie:
przytrzymujemy kredke nad pojemniczkiem w pozycji pionowej zaostrzonym koncem w dol.
Podgrzewamy suszarka, cala zawartosc wyplynie z drewienka :D
wkladamy pojemniczek do lodowki aby baza zastygla.
2.
baza z korektora w sztyfcie
potrzebne beda:
- jasny korektor w sztyfcie najlepiej taki, ktorego nie bedzie wam juz szkoda oczywiscie nada sie tez podklad w musie
-malutki pojemniczek
-patyczek
-bialy cien do powiek (matowy, polyskujacy... bez roznicy)
przygotowanie:
- korektor wyskrobujemy patyczniem do pojemniczka i umieszczamy na kilka sekund w mikrofali az produkt sie rozpusci
-wczesniej wyskrobany i dobrze rozdrobniony cien dosypujemy do korektora i mieszamy
-do lodowki az zastygnie
przetestowalam juz baze z przepisu nr 2 i musze powiedziec, ze sprawdza sie naprawde dobrze przy moich tlustych powiekach. kolory cieni sa intensywne i sie nie wycieraja, ani nie zbieraja w zalamaniu. Uzylam do jej zrobienia korektora Miss sporty so clear coverstick w kolorze 01 ( juz na wykonczeniu) i matowego bialego cienia. ;)